W centrum Poznania utworzono nowe rondo. Mimo że pojawiło się tam też nowe oznakowanie poziome i pionowe, kierowcy często łamią przepisy i na przykład jeżdżą... pod prąd.

Minirondo powstało na skrzyżowaniu ulic Ratajczaka, Kościuszki i Niezłomnych. W tym miejscu wyłączono też sygnalizację świetlną. Wielu kierowców zdaje się jednak nie wiedzieć, jak trzeba się zachować na rondzie. Nasz fotoroperter uchwycił, jak niektórzy poruszają się tam... pod prąd.

Kierowcy jadący ul. Ratajczaka mogą korzystać tylko z jednego pasa ruchu. Na prawym pasie wyznaczono bowiem ukośne miejsca parkingowe (pamiętajmy, żeby nie parkować tak jak dawniej, czyli na chodniku!).

Jadącym ul. Kościuszki w kierunku ronda oddano do dyspozycji dwa pasy: jeden służy do jazdy prosto przez rondo, drugi do skrętu w prawo.

Skręt w prawo z ul. Niezłomnych w ul. Kościuszki odbywa się tak jak dotąd, czyli ze skrajnego prawego pasa jezdni.

ZDM apeluje o zwracanie szczególnej uwagi na nowe oznakowanie poziome i pionowe.

ZOBACZ TEŻ:


Gigantyczne korki na rondzie Rataje

Moto

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Tom (gość)

Z 3-ch pasów zrobili jeden - kierowców się nie lubi w Poznaniu.
Rozumiem, że przyświecała myśl: postójcie w korku kierowcy, to może kiedyś odechce wam się wjeżdżać do miasta autem. No więc, odpowiem, że...tak się nie stanie, bo to żadne ścisłe centrum, poza tym poruszają się autem ci, którzy muszą (co by cykliści nie twierdzili). Nie wpadł nikt na pomysł żeby zrobić deptak?
ps: sam jestem również cyklistą. Ale drogi jakie tworzy się na siłę rowerzystom wygląda jak jakiś sabotaż, no w najlepszym razie żart.

Pyra (gość)

Podobnie idiotycznej regulacji ruchu, jaka powstała na obszarze ulic Kościuszki, Powstańców Wielkopolskich, Niezłomnych i Ratajczaka jeszcze nie widziałem. Czemu i komu ma to służyć? Chyba tylko szykanowaniu uczestników ruchu drogowego. A kto ponosi koszty tych eksperymentów? Na Kościuszki np. zablokowano w ramach tej "modernizacji" nowo wymalowane i chyba jeszcze nigdy nie użyte miejsce parkingowe dla inwalidów. Poza tym lepiej byłoby, gdyby szanowny Pan Reporter zainteresował się ogólną paranoją komunikacyjną miasta, a nie tym, że kierowcy są zagubieni i jeżdżą pod prąd. No chyba, że Pan Reporter jeździ rowerkiem po mieście, oczywiście zgodnie z przepisami o ruchu drogowym.