Grzybowski Turniej Wojów różni się od imprezy, która zastąpił czyli Zjazdu Wojowników Słowiańskich. Choć gości i uczestników było mniej niż rok temu to program obfitował w różnorodne propozycje.

Grzybowski Turniej Wojów "Na udeptanej ziemi" różni się od imprezy, która zastąpił czyli Zjazdu Wojowników Słowiańskich. Przez lata czołową imprezę w grodzie organizowało Towarzystwo Przyjaciół Grodu w Grzybowie, tegoroczny turniej został przygotowany przez Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, Szkołę Społeczną w Grzybowie i Sołectwo Grzybowo.

Zobacz: Śmierć w grodzie

W sobotę, pierwszego dnia (23 sierpnia) z pewnością było mniej uczestników i gości niż rok temu, ale za to program obfitował w różnorodne propozycje. Turniejowe zmagania tarczowników i wojowników pancernych obejmowały walkę przy użyciu miecza i topora, a także rzut oszczepem i strzelanie z łuku. W niedzielę (24 sierpnia) wojowie zmierzą się ponownie w rzucie oszczepem i wymagającą wszechstronności sztafetą sprawnościową. Zwycięzcy otrzymają w nagrodę repliki oryginalnego miecza i topora wykonane przez rzemieślników-rekonstruktorów.

Grzybowski Turniej Wojów



Oczywiście grzybowska impreza nie mogła obejść się bez bitwy i pokazów wczesnośredniowiecznego rzemiosła. W sobotę otwarto wystawę uzbrojenia drużyny piastowskiej - eksponaty pochodzą z Ostrowa Lednickiego, goście wysłuchali też wykładów popularnonaukowych. Najmłodsi obejrzeli spektakl Teatru Małeke i bawili się w Grzybowskiej Akademii Małego Archeologa.

Program urozmaiciły koncerty muzyczne. W niedzielę główną atrakcją artystyczną będzie występ poznańskiego Kwartetu Jorgi.

Rozrywka

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Uczestnik (gość)

Festiwale z poprzednich lat miały do zaoferowania niewiele więcej niż odbywający się w tym roku, nie licząc oczywiście ilości odtwórców oraz stanowiska browaru fortuna. A mniejsza ilość odtwórców oraz turystów została spowodowana między innymi wyjątkowo paskudnym zachowaniem "Przyjaciół" grodu, którzy na swojej stronie zachęcali do bojkotowania imprezy. I to przede wszystkim takie aktywności powinno się uważać za uderzające w dobre imię regionu. Osobiście podoba mi się, że muzeum spróbowało odświeżyć trochę już skostniałą formułę wczesnośredniowiecznych festiwali i zamiast tego co można było oglądać co roku zdecydowało się na wieloetapowy turniej wojów. No ale jak widać dla niektórych "jakieś tam wykłady", sport, oraz inscenizacje historyczne zamiast stoiska z piwem na imprezie to nie impreza. Szkoda, że nie docenia się takich inicjatyw...

Wrzesinianin (gość)

jakie atrakcje? trochę walk jakieś wykłady. muzeum zniszczyło dobrą imprezę promującą nasz region. Burmistrz dał na to pieniądze? Żenada.