Anna Seniuk w Wrzesiński Ośrodku Kultury [ZDJĘCIA]

- Bez poczucia humoru po prostu się nie da - powiedziała Anna Seniuk w WOK-u. Wybitna aktorka ujęła wrześnian naturalnością i dużym dystansem do siebie. Jej interpretacje wierszy ks. Twardowskiego poruszyły zasłuchaną publiczność.

Anna Seniuk w WOK-u. Uznana aktorka i profesor akademii teatralnej była gościem Wrzesińskiego Kalejdoskopu Literackiego - cyklu Biblioteki Publicznej. Artystka wystąpiła w programie poetyckim zatytułowanym "Jan od Biedronki".

Zobacz: Gingo wśród wrześnian

Wcześniej aktorka, która w pamięci Polaków zapisała się jako Madzia Karwowska mówiła o sobie. Przytaczała pełne humoru anegdoty udowadniające, że daleko jej do gwiazdorzenia. Swobodnie żartowała ze swojej tuszy, wieku, śmiała się reakcji ludzi na jej widok.

Anna Seniuk w WOK-u



- Bez poczucia humoru po prostu się nie da. Bez niego nie przeżyłabym sytuacji, która wydarzyła się w zeszłym tygodniu. Ktoś na ulicy zapytał mnie: To pani jeszcze żyje? Gdy po dłuższej przerwie przyjechałam do Krakowa pewien taksówkarz wykrzyknął na mój widok: Ale się pani ze... - zawiesił głos, bo nie wiedział, jak wybrnąć - zmieniła - dokończył.


Na konferencji prasowej, która odbyła się w bibliotece artystka otwarcie mówiła, że czasem żałowała wyboru zawodu. - Tę pracę zawsze wykonuje się kosztem czegoś - życia rodzinnego, dzieci, własnego zdrowia, psychiki. Pojawiają się olbrzymie napięcia, czasem pracuje się z brutalnymi ludźmi. Jeśli po premierze są złe recenzje można już więcej nie dostać angażu, bez względu na dorobek. Wtedy człowiek mówi: Po co mi to było? Ale przychodzą też piękne chwile, dla których warto dalej pracować.

Obecnie Anna Seniuk gra razem z Januszem Gajosem w Teatrze Narodowym w sztuce żydowskiego autora "Udręka życia".
∨ Czytaj dalej

Historia opowiada o małżeństwie, które po 40 latach chcesię rozwieść. Aktorzy zagrali spektakl w Izraelu, gdzie zrobili furorę. Seniuk debiutuje też jako reżyser. Pod jej okiem powstaje musical dla dzieci "Pchła Szachrajka".

Druga część wieczoru upłynęła przy wzruszającej recytacji utworów ks. Jana Twardowskiego, którego artystka znała osobiście. Wspomina go jako człowieka bardzo ciepłego i otwartego. - Napisał mi taką dedykację: Annie Seniuk - kochanej przeze mnie i dzieci.Takie dostałam wyznanie miłosne od ks. Jana.

Po spotkaniu bohaterka wieczoru cierpliwie rozdawała autografy i znalazła czas na rozmowę z wielbicielami. Jedna pani z publiczności spontanicznie obdarowała ją bukietem tulipanów.

Anna Seniuk w WOK-u - zobacz zdjęcia ze spotkania.

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię